Nowe przepisy

Wielki spisek cukrowy

Wielki spisek cukrowy

Jedną z największych ironii dzisiejszej polityki żywnościowej jest to, że podczas gdy dziennikarze i naukowcy coraz częściej dokumentują konsekwencje zdrowotne diety o zbyt dużej zawartości cukrów, producenci dwóch form tych cukrów — sacharozy i syropu kukurydzianego o wysokiej zawartości fruktozy (HFCS) ) — robią wszystko, co w ich mocy, aby zmniejszyć udziały rynkowe swoich rywali.

Po wyborach napiszę o brzydkich bataliach prawnych między producentami trzciny cukrowej i buraków (sacharozy) a rafineriami kukurydzy, które produkują HFCS. Ale w międzyczasie nie przegap aktualnego wydania Mother Jones.

Właśnie opublikował raport śledczy dziennikarza Gary'ego Taubesa i administratora zdrowia zębów Cristena Kearnsa Couzensa: Słodkie małe kłamstwa Big Sugar: Jak przemysł powstrzymywał naukowców przed pytaniem: Czy cukier zabija?

Ich raport jest szczegółowym opisem tego, w jaki sposób przemysł cukrowniczy manipulował naukowcami i urzędnikami państwowymi, aby przeoczyli problemy zdrowotne spowodowane nadmierną konsumpcją cukrów, a zamiast tego skupili się na nadmiernej konsumpcji tłuszczu w diecie (obaj niestety usunięto ich kontekst kaloryczny).

Ich zwycięska kampania, przygotowana z pomocą prestiżowej firmy public relations Carl Byoir & Associates, została poproszony przez ankietę pokazuje, że konsumenci zaczęli postrzegać cukier jako środek tuczący i że większość lekarzy podejrzewała, że ​​może on zaostrzać, jeśli nie powodować, choroby serca i cukrzycę.

Z początkowym rocznym budżetem w wysokości prawie 800 000 USD (dzisiaj 3,4 miliona USD) zebranym od producentów Dixie Crystals, Domino, C&H, Great Western i innych marek cukru, stowarzyszenie zatrudniło stajnię lekarzy i specjalistów żywieniowych, aby rozwiać obawy opinii publicznej. firmy zajmujące się przekąskami i napojami oraz sfinansowały prace naukowe, które przyczyniły się do „wysoce wspierającego” orzeczenia FDA, które, jak chwaliło się zgłoszenie Silver Anvil, sprawiło, że „mało prawdopodobne, aby cukier podlegał ograniczeniom prawnym w nadchodzących latach”.

Raportowi towarzyszą intrygujące informacje ogólne, przykłady reklam cukru i wcześniej poufne dokumenty:

  • Oś czasu wirowania cukru
  • Jak były dentysta wiercił duży cukier
  • OBEJRZYJ: Q&A z autorem Garym Taubesem
  • Ujawniono tajne dokumenty dotyczące cukru
  • 10 klasycznych reklam cukru
  • Wykresy: Jak nasze napoje gazowane stały się tak ogromne

Wiele z tego, co jest w tym raporcie, było dla mnie nowością, ale jest zgodne z tym, co wiem. Oto na przykład porównanie coraz bardziej skomplikowanych i niejasnych zaleceń dotyczących cukru z Wytycznych żywieniowych dla Amerykanów z lat 1980-2010:

  • 1980 Unikaj zbyt dużej ilości cukru.
  • 1985 Unikaj zbyt dużej ilości cukru.
  • 1990 Używaj cukrów tylko z umiarem.
  • 1995 Wybierz dietę umiarkowaną w cukry.
  • 2000 Wybieraj napoje i żywność, aby ograniczyć spożycie cukrów.
  • 2005 Wybierz i przygotuj żywność i napoje z niewielką ilością dodanych cukrów lub kalorycznych substancji słodzących, takich jak ilości sugerowane przez przewodnik żywnościowy USDA i plan żywieniowy DASH.
  • 2010 Zmniejsz spożycie kalorii z tłuszczów stałych i dodanych cukrów.

„Unikaj zbyt dużej ilości cukru” to nadal dobra rada.

A oto zdjęcie billboardu w Gwatemali, zrobione kilka lat temu przez antropolog Emily Yates-Doerr. Jeśli przemysł cukrowniczy nie sprzedaje tu wystarczającej ilości cukru, równie dobrze może go zepchnąć na ludzi w gospodarkach wschodzących. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Emily Yates-Doerr)


Jak praktykować pokorę kulturową w systemie żywnościowym?

Pojęcie jedzenia w kontekście kulturowym jest obarczone złożonością. W swej istocie żywność jest pożywieniem – zbiorem mikroelementów, makroelementów i chemikaliów. Ale och, to o wiele więcej! Sposób, w jaki my, jako bliźni, jemy od zarania dziejów, został ukształtowany przez wiele czynników na przestrzeni eonów, w tym nasze plemiona, społeczności, geografię, klimat, rolnictwo, tradycje, religie, trudności, politykę, ekonomię, kolonizację i wiele więcej. Cywilizacje powstały na prostej podstawie zabezpieczenia pożywienia, a na przestrzeni wieków wiele wpływów zbiegło się, tworząc różnorodne kultury żywnościowe, które widzimy dzisiaj na całym świecie. Od stylów jedzenia w Sacred Valley w Peru (skoncentrowanych na kukurydzy, ziemniakach, komosie ryżowej i śwince morskiej) po tradycje kulinarne Maroka (gotowane na wolnym ogniu pikantne gulasze gotowane w glinianych tagines i dużo słodkiej zielonej herbaty z miętą) do tradycyjnych dieta Japonii (do podstawowych produktów należą ryby, ryż, tofu, sfermentowane warzywa i zielona herbata) świat jest pełen wspaniałych wzorców żywieniowych, które odżywiają ciała, budują społeczności i dają radość, gdy ludzie spotykają się, aby dzielić posiłki.

Jako dietetyk znam to z pierwszej ręki, ponieważ pracuję z ludźmi, którzy pielęgnują różnorodne kultury i tradycje kulinarne. W przeszłości duży nacisk kładziono na: kompetencje kulturowe—umiejętność rozumienia i komunikowania się oraz interakcji z ludźmi z różnych kultur. To wszystko dobrze i dobrze, ale teraz nadszedł czas, aby przenieść tę wiedzę na wyższy poziom pokora kulturowa, proces uczenia się przez całe życie, który obejmuje naszą ciągłą autorefleksję i samokrytykę, w której oceniamy nasze podstawowe przekonania, wartości, założenia, uprzedzenia i tożsamość kulturową.

To także czas na zastanowienie się nad sposobami, w jakie rozmawiamy o jedzeniu i odżywianiu, biorąc pod uwagę kwestie takie jak kolonizacja i jej wpływ na dietę społeczności i wyniki zdrowotne. Inną ważną kwestią jest zajęcie się kulturowym przywłaszczeniem dróg żywieniowych, które opisuje akt używania rzeczy z kultury innej niż własna bez okazywania uznania lub szacunku dla tej kultury. Te refleksje pojawiają się w ważnym czasie, biorąc pod uwagę, że nasza populacja w USA stała się bardziej zróżnicowana, nasz obecny dyskurs na temat różnorodności i praw obywatelskich oraz nasza rosnąca znajomość globalnej żywności i tradycji.

Przeprowadziłem wywiady z kilkoma ekspertami w dziedzinie kultury żywności w systemie żywnościowym, aby uzyskać wgląd w to, jak możemy angażować się w praktyki, które są kulturowo szanowane, skromne i odpowiednie.

Od kompetencji kulturowych do pokory kulturowej

Jakie są niektóre z podstawowych kwestii, o których powinieneś pamiętać, przechodząc od kompetencji kulturowych do kulturowej pokory? Według Deanny Belleny, MPH, RDN, współzałożycielki, Diversify Dietetics i praktyka zdrowia publicznego w Hartford w stanie Connecticut, podczas rozszerzania kompetencji kulturowych na kulturową pokorę należy pamiętać o czterech głównych rzeczach:

  1. Praktykowanie pokory kulturowej to proces trwający całe życie. To więcej niż kształcenie się na temat kultury, zwyczajów czy preferencji żywieniowych danej osoby. Wymaga ciągłej autorefleksji, samokrytyki i uświadomienia sobie własnych wartości, kultury, przekonań, uprzedzeń i pozycji w świecie.
  2. Pokora kulturowa podkreśla, że ​​możesz się czegoś nauczyć od ludzi. Powinieneś priorytetowo traktować łączenie się, słuchanie i uczenie się w interakcjach.
  3. Pokora kulturowa stawia na pierwszym miejscu szacunek. Szanować ludzi jako jednostki, uwzględniać preferencje, kulturę i granice oraz zawsze angażować ich w podejmowanie wszelkich decyzji.
  4. Pokora kulturowa wymaga świadomości historycznej i wychowania w realiach historycznych i niesprawiedliwościach, które kształtują się dzisiaj.

Denine Rogers, MS, RDN, LD, FAND, Przewodnicząca Narodowej Organizacji Czarnych w Dietetyce i Żywieniu (NOBIDAN), dietetyk integracyjny i funkcjonalny z prywatną praktyką Living Healthy, telemedyczny konsultant żywieniowy w Anthem i współprzewodniczący Anthem e-Commerce Committee of APEX (African-American Professional Exchange) wyjaśnia, że ​​powinniśmy rozumieć, że kulturowa pokora to sposób myślenia, który pozwala jednostce być otwartym na preferencje innych ludzi poprzez okazywanie szacunku i empatii. Kompetencje kulturowe to doświadczenie uczenia się o wzorcach zachowań, wierzeniach, języku, wartościach i zwyczajach poszczególnych grup. Kiedy zrozumiemy kultury innych ludzi, możemy przejść do kulturowej pokory.

Pokora kulturowa i kompetencje kulturowe mogą istnieć razem, mówi Alice Figueroa, MPH, RDN, zajmująca się zdrowiem publicznym, autorka artykułów spożywczych i założycielka AliceinFoodieland.com. Figueroa podkreśla, że ​​nawet jeśli zostaliśmy przeszkoleni w tradycyjnych ramach, które koncentrują się na kompetencjach kulturowych, nadal możemy nauczyć się włączać aspekty pokory kulturowej do naszej praktyki. Tradycyjne programy edukacyjne uczą o praktykach kompetencji kulturowych, które obejmują przyjmowanie postaw, zachowań i polityk, które zapewniają, że instytucje i profesjonaliści są w stanie szanować różnice kulturowe. „Pokora kulturowa prosi o ewolucję poza kompetencje kulturowe i ucieleśnienie trwającego całe życie procesu, który wymaga od nas zaangażowania w samoocenę i samokrytykę wobec własnych uprzedzeń i uprzedzeń” – mówi Figueroa.

Praktykowanie pokory kulturowej w systemie żywnościowym

Pokora kulturowa obejmuje postrzeganie innych jako jednostek, a nie jako reprezentatywnego zbioru kultury, rasy lub pochodzenia etnicznego, mówi Rogers. Sugeruje, że nie powinieneś zakładać, że wiesz wszystko o kulturach i wierzeniach ludzi, w tym o ich praktykach dotyczących diety, zdrowia i edukacji. „Na przykład nie zakładaj, że Afroamerykanin z dziedziczną chorobą wieńcową spożywa pokarm dla duszy, gdy jest zdrowym weganinem. Zadawaj pytania, aby lepiej zrozumieć ich osobistą historię kulturową, doświadczenia i przekonania” – sugeruje Rogers.

Sherene Chou, MS, RDN, Konsultant ds. Zrównoważonej Żywności i Żywienia, ujmuje to w prosty sposób: Zamiast podejścia odgórnego, patrz na osobę jako eksperta w swojej kulturze, życiu i praktykach. Zobacz, jak możesz zaspokoić ich potrzeby, aby zacząć budować fundament silnej, opartej na zaufaniu relacji. Dr Kimberley Greeson, badaczka biopolityki gatunków endemicznych na Hawajach i profesor edukacji w zakresie zrównoważonego rozwoju w Prescott College, dodaje: „Nie chodzi tylko o jedzenie, ale także o sposób, w jaki podchodzisz do społeczności, które nie są twoje. Nie stosuj zbawczego podejścia, ale pamiętaj, że niektóre społeczności mogą mieć inne potrzeby. Bądź otwarty na różne protokoły.” Greeson podaje przykład imigrantów do Stanów Zjednoczonych oraz barier, z jakimi mogą się zetknąć z powodu polityki utrudniającej uprawę lub dostęp do znanej żywności, którą mogą podróżować bardzo daleko, aby zdobyć żywność, która jest zdrowa, świeża i w ich kultura.

„Podczas pracy z BIPOC ważne jest, aby wiedzieć, że ich poglądy, spostrzeżenia, objawy, kultura i doświadczenia są ważne i ważne” – podkreśla Figueroa. „Pracujcie razem i uczcie się od siebie nawzajem. Ludzie są ekspertami, jeśli chodzi o ich osobistą historię zdrowia, kulturę, objawy i preferencje żywieniowe”.

Świadomość zawłaszczania kultury w świecie żywności

Powinniśmy również pamiętać o zawłaszczaniu kulturowym, które ma miejsce, gdy bierzemy praktykę o znaczeniu kulturowym z jednej grupy (zwykle zmarginalizowanej) i przekształcamy ją w coś, co przynosi korzyści innej grupie (zwykle dominującej), bez udzielania kredytu, pieniędzy, a nawet uznania do grupy pochodzenia – ostatecznie wymazując jej znaczenie, mówi Rogers. Od pisania przepisów, przez edukację kulinarną po filmy o gotowaniu, w systemie żywnościowym istnieje wiele możliwości, aby przebić się do tych szkodliwych wód.

Belleny sugeruje, abyśmy zadali sobie szereg pytań w naszych obszarach praktyki, aby uniknąć przywłaszczenia kulturowego: Czy pochodzi z innej kultury, która nie jest naszą własną? Czy przeprowadziliśmy badania, aby zrozumieć jego początki? Czy przypisujemy chwałę tym początkom? Czy z szacunkiem opisujemy lub przekazujemy informacje? Czy współpracowaliśmy z kimś, kto jest bardziej zaznajomiony z tą kulturą niż my sami? Czy jesteśmy właściwymi osobami, aby przekazać te informacje lub stworzyć ten przepis, czy też istnieje możliwość wzmocnienia głosu kogoś innego? Rogers zadaje jeszcze kilka pytań: Czy jesteśmy pod wpływem innej kultury? Czy doceniliśmy nasze wpływy? Czy uważamy pracę innych za własną?

Rogers mówi, że używanie terminu „etniczna” w odniesieniu do kuchni imigrantów i rodzimych potraw jest klasycznym przykładem przywłaszczenia kulturowego, które należy zastąpić lepszym zrozumieniem historii żywności kulturowej. Innym przykładem jest opisanie regionu, który jest duży i bardzo zróżnicowany, na przykład „azjatycki” lub „afrykański”, mówi Belleny. Zamiast tego dowiedz się więcej o historii żywności. Rogers podaje przykład głębszego zrozumienia historii żywności w kulturze: niewolnicy na Karaibach często musieli żywić się suszonymi rybami, ponieważ odmówiono im możliwości połowu świeżych ryb, dlatego wiele tradycyjnych potraw karaibskich, takich jak solona ryba jamajska, bazuje na solonym dorszu. i akke.

„Unikaj uogólniania ludzi, zwyczajów i nazw potraw według szerokich kategorii kulturowych”, mówi Chou. „Zakłada to, że kultury, rasy, grupy etniczne są monolitami bez zrozumienia ludzi lub kultur stojących za nimi i dopuszczania braku rozróżnienia jako metody wymazania”.

Szczególnym obszarem, na którym należy się skoncentrować, jest opracowywanie receptur. „Ważne jest, aby zawsze uznawać i rozpoznawać, kiedy przepisy są dostosowywane lub inspirowane przepisami kulturowymi i tradycjami kulinarnymi BIPOC. Kiedy używasz składników, które są rodzime dla określonej kultury, konieczne jest poznanie historii składników i dzielenie się tą historią” – mówi Figueroa. Podaje przykład tworzenia curry z ciecierzycy z mlekiem kokosowym, które jest inspirowane kuchnią południowoindyjską. Ważne jest, aby przyznać, że zainspirowała cię Kerala, tradycje kulinarne w południowych Indiach. Albo kiedy mówimy o jedzeniu chleba kukurydzianego i kabaczka podczas wakacji, możemy edukować o znaczeniu kukurydzy i kabaczka dla rdzennych Amerykanów i rdzennych społeczności. „Możemy upewnić się, że ludzie są świadomi kluczowej roli, jaką społeczności BIPOC odegrały w kształtowaniu naszego systemu żywnościowego i wzbogacaniu żywności dostępnej do spożycia”, mówi Figueroa.

Sherene Chou dodaje, że w pisaniu przepisów i edukacji kulinarnej możemy pokazać uznanie kulturowe. „Ludzie często eliminują kulturę i przyjmują własny zwrot, pomijając krytyczne informacje, które mogą być momentem uczenia się i nauczania. Opisując danie kulturowe, poświęć trochę czasu na poznanie historii i kultury oraz pokaż, jak tradycyjnie uprawia się, przygotowuje i konsumuje żywność. To okazja do celebrowania kultury”. Greeson dodaje: „Nie udawaj, że odkryłeś go, zamiast tego przejdź do rozszerzania jego historii i etnobotaniki. Istnieją przykłady składników, z których ludzie czerpią korzyści, bez pełnego zrozumienia ich kulturowej świętości, co minimalizuje ich znaczenie.

Greeson podkreśla, że ​​jeśli wiesz lepiej, możesz działać lepiej, dodając: „Przyznaj, że dokonałeś przywłaszczenia kulturowego, posiadaj je, ruszaj dalej i ucz się”. Wyjaśnia, że ​​granica między uznaniem kulturowym a zawłaszczeniem jest bardzo cienka. „Sprowadza się to do idei władzy – jeśli ludzie mający władzę większościową wykorzystują tradycyjną wiedzę na temat innych produktów spożywczych z marginalizowanej lub uciskanej społeczności lub zdzierają ją i nie przypisują jej, to jest to zawłaszczenie. Na przykład, wiele produktów spożywczych w mojej chińskiej kulturze jest zawłaszczanych Chińska medycyna została zdemonizowana, ale teraz jest modna i popularna w społeczności zachodniej. Teraz jest to akceptowalne i spieniężone”.

Jednym ze sposobów rozwiązania tego problemu jest sprowadzenie kogoś, niezależnie od tego, czy jest to szef kuchni, ekspert czy dietetyk BIPOC, zamiast powoływać się na tę wiedzę. „Nie przedstawiaj się jako ekspert w innej kulturze kulinarnej. Wspaniale jest porozmawiać o historii, o tym, jak została zmodyfikowana i jaka jest twoja interpretacja, ale odwołaj się do ekspertów, którzy mają platformę. Podaj mikrofon, zamiast mówić w imieniu innych osób, wstawiaj inne głosy i podkreślaj je. Używaj tego towaru i kapitału i dziel się nim” – dodaje Greeson.

Nauka o dekolonizacji Foodways

Wraz z większym zrozumieniem kultury i historii żywności pojawia się większe uznanie dla tego, jak tubylcze tradycje żywieniowe zostały zmienione w wyniku kolonizacji. „Dekolonizacja dróg pokarmowych jest niezbędną praktyką, ponieważ kolonizacja rdzennych społeczności pozbawiła je władzy i stworzyła coraz większe zaufanie do rządu w kwestii przetrwania” – mówi Rogers.

Greeson zachęca nas do przyjrzenia się kwestiom suwerenności żywnościowej i sposobom ponownego wyobrażenia sobie dróg żywnościowych w celu rozwiązania problemów takich jak ziemia, kultura i zdrowie. Dodaje: „My, jako osadnicy, przymusowo przesiedliliśmy wielu rdzennych mieszkańców tego kraju. Na przykład podczas przenoszenia Cherokee z południowego wschodu do Oklahomy, kulturowa żywność przeniosła się, nie mogli polegać na tradycyjnej żywności i otrzymywali żywność od rządu. Dla Navajo popularny stał się smażony chleb. Na Hawajach spam stał się popularny, ponieważ rząd dał go ludziom do jedzenia. Jest to kwestia odzyskiwania połączenia z ziemią, tradycyjnych sposobów zwiększania relacji żywności z żywnością, dostępu do ziemi, zdrowia ziemi i ekosystemów oraz zdrowia tubylców, dobrego samopoczucia duchowego i psychicznego”.

Pierwszym krokiem w dekolonizacji dróg żywnościowych, tak abyś mógł być bardziej skuteczny w zapewnianiu wsparcia społecznościom BIPOC, jest uznanie wpływu kolonizacji, imperializmu i niewolnictwa na kwestie takie jak dostęp do żywności, niedożywienie, brak bezpieczeństwa żywnościowego i ogólny stan zdrowia, podkreśla Figueroa. Zauważa też, że możemy mieć wady, ponieważ na nasze osobiste i zawodowe doświadczenia – nawet badania żywieniowe – mają wpływ instytucje będące produktem kolonizacji.

Jednym ze sposobów lepszego zrozumienia tej koncepcji jest przyjrzenie się historii dróg pokarmowych w społecznościach tubylczych. Rodgers opowiada historię rdzennych Indian amerykańskich w rezerwatach. „W 1890 r. rząd federalny postanowił ograniczyć Indianom rdzennych Amerykanów możliwość opuszczania swoich rezerwatów w celu polowania, łowienia ryb lub zbierania lokalnej żywności – wszystkie tradycyjne sposoby zdobywania żywności. Zamiast tego otrzymali od rządu przydział żywności. Wszystkie te racje żywnościowe były pustymi pod względem odżywczym pokarmami, takimi jak cukier, mąka i smalec. Z biegiem czasu przetworzona żywność o wysokiej zawartości cukru i białej mąki stała się normą w społecznościach rdzennych. Ten jeden opresyjny czyn zmienił przyszły stan zdrowia wszystkich rdzennych Amerykanów. Obecnie w niektórych rezerwatach następuje gwałtowny wzrost uczenia się, nauczania i wdrażania potraw z kulturowej żywności Indian amerykańskich i # 8217, aby odwrócić dysproporcje zdrowotne, które utrzymują się w tych społecznościach.

Problemowi temu można przeciwdziałać, ucząc się tradycyjnych sposobów żywienia rdzennych społeczności. Figueroa zachęca dietetyków do uczynienia żywienia bardziej skromnym kulturowo i do wzięcia pod uwagę perspektyw, historii, przepisów, tradycji żywieniowych, preferencji żywieniowych i doświadczeń BIPOC.

Stosowanie pokory kulturowej w praktyce

W jakich obszarach systemu żywnościowego powinniśmy szczególnie zwracać uwagę na kulturową pokorę? Jednym z obszarów jest sposób przedstawiania różnorodnych kulturowych potraw. Figueroa sugeruje, że należy uważać, aby nie przedstawiać żywności z różnych kultur jako „tłustej”, „brudnej” lub „niezdrowej”. W związku z tym określenie „czyste” odżywianie może być pod tym względem kłopotliwe. Pomysł, że musimy wziąć chińską, indyjską, etiopską, egipską, meksykańską lub gwatemalską recepturę i uczynić go „czystym”, aby był korzystny dla zdrowia, sugeruje, że jest on z natury brudny i niezdrowy, mówi Figueroa. Rogers zauważa, że ​​niektórzy mogą powiedzieć, że dania soul food są bardzo niezdrowe, ale gdyby ktoś poznał ich historię, doceniłby to, jak Afroamerykanie przeżyli z bardzo małą ilością tego, co otrzymali podczas niewoli.

Jak na ironię, wiele „superżywności”, które pielęgnuje świat wellness i odżywiania, to żywność rodzima, mówi Figueroa. „Podobnie powinniśmy zrozumieć, że tubylcze i czarne społeczności rozwinęły praktyki i tradycje rolnicze, rolnicze i kulinarne, które umożliwiają nam cieszenie się pożywną żywnością, taką jak komosa ryżowa, kakao, nasiona chia, moringa, jagody açai, sacha inchi, maca, m.in. amarant i lucuma. Ważne jest dla nas, abyśmy byli liderami w systemie żywnościowym, którzy szukają rozwiązań dotyczących odpowiedzialnego i zrównoważonego spożywania tej pysznej i pożywnej rdzennej żywności, jednocześnie szanując i wspierając społeczności tubylcze”.

Nawet to, jak uważamy „zdrowie” jest okazją do kultywowania pokory kulturowej. „Zdrowie to zasadniczo przekonanie, że ludzie są ostatecznie odpowiedzialni za swoje zdrowie i powinni dążyć do zdrowia, ponieważ jest to właściwe postępowanie. To samo można powiedzieć o tym, co amerykańska kultura uważa za „zdrową dietę”. Przestrzenie, które tworzą te zasady, często nie są zróżnicowane i integracyjne, od przestrzeni badawczych i akademickich po media i komunikację. To, co jest uważane za zdrowe, wiąże się z pewnym udziałem uprzedzeń. Bądźmy krytyczni wobec informacji, które przyjmujemy, róbmy więcej słuchania, a mniej instruowania, skupmy się i podnośmy głosy i doświadczenia ludzi, i opowiadajmy się za sprawiedliwością społeczną, ponieważ zdrowie to o wiele więcej niż jedzenie i aktywność fizyczna ”, mówi Belleny.

Greeson dodaje, że być może będziemy musieli przemyśleć to, czego nauczyliśmy się w szkole, która opiera się na zachodnim paradygmacie myślenia, oraz że modele żywienia mogą nie odzwierciedlać genetyki niektórych społeczności o silnej tradycji i kulturze. Na przykład Greeson dzieli się przykładem otwartości na tradycje w jej własnej chińsko-amerykańskiej kulturze, takie jak stosowanie ziół i niektórych produktów spożywczych. „Spójrz na złożoność cukrzycy w mniejszościowych populacjach, gdzie polityka zmusiła ich do przeniesienia się i egzystencji na rządowej żywności racjonowanej. Jak możemy stworzyć ścieżki do suwerenności żywnościowej, czy ludzie mogą sami zajmować się żywnością i jak dietetycy mogą pracować w tych ramach?” Ważne jest również, aby wziąć pod uwagę, że w niektórych kulturach żywność, taka jak cheeseburgery, alkohol i produkty mleczne, nie była w ich diecie tak dawno temu i powinniśmy pamiętać o genetyce.

Rogers przypomina nam również, aby pamiętać o braku dostępu do niektórych pokarmów. Ludzie na obszarach miejskich często nie mają dostępu do świeżej żywności, ponieważ może to być pustynia żywnościowa, na której nie ma sklepów spożywczych. Podobnie mieszkańców wsi na obszarach rolniczych może nie stać na zakup tej samej żywności, którą mogą zebrać.

Najważniejsze wskazówki dotyczące praktykowania pokory kulturowej

Eksperci ci dostarczają następujących wskazówek dotyczących praktykowania pokory kulturowej w systemie żywnościowym.


11 odmian cukru do poznania

1. Cukier granulowany

Cukier granulowany to wysoko rafinowany cukier wielozadaniowy. Czasami nazywany jest również cukrem rafinowanym, stołowym lub białym. Kiedy ludzie mówią o “cukru”, zwykle o tym mówią.

Cukier granulowany powstaje z trzciny cukrowej i buraków cukrowych. Jest to również najczęstszy rodzaj cukru używany do pieczenia i gotowania.

2. Cukier puder

Cukier puder to bardzo drobny granulowany cukier biały. Ponieważ kryształy są tak drobne, rozpuszczają się znacznie szybciej niż standardowy granulowany cukier biały, co czyni go idealnym do robienia bezów, syropów i koktajli.

3. Cukiernik Cukier

Nazywany również cukrem pudrem i cukrem 10x, jest to rodzaj białego cukru, który został zmielony na drobny proszek. Aby zapobiec zbrylaniu, zwykle miesza się niewielką ilość skrobi kukurydzianej. Cukier cukierniczy łatwo rozpuszcza się w płynie i jest idealny do robienia lukru i lukru, a także do dekorowania wypieków.

4. Cukier perłowy

Czasami nazywany cukrem stalówkowym lub cukrem gradowym, cukier perłowy jest odmianą białego cukru, który ma grubą, twardą konsystencję i nieprzezroczysty kolor. Zachowuje również swój kształt i nie topi się pod wpływem wysokich temperatur. Cukier perłowy jest powszechnie używany w skandynawskim wypieku do ozdabiania ciastek, ciastek i bułek.

5. Cukier do szlifowania

Cukier do szlifowania służy głównie do dekoracji. Ma duże kryształy, które są dość odporne na ciepło i dodają dodatkowej tekstury i chrupkości do ciasteczek i innych wypieków. Możesz znaleźć cukier do szlifowania w tęczy kolorów.

6. Cukier trzcinowy

W przeciwieństwie do cukru granulowanego, który pochodzi z trzciny cukrowej lub buraków cukrowych, cukier trzcinowy jest produkowany wyłącznie z trzciny cukrowej i jest minimalnie przetworzony. Ma też nieco większe ziarno, ciemniejszy kolor i wyższą cenę. Używaj cukru trzcinowego w taki sam sposób, jak cukier granulowany.

7. Cukier Demerara

Cukier Demerara to rodzaj surowego cukru trzcinowego, który jest minimalnie rafinowany. Posiada duże ziarna o bursztynowej barwie i naturalnym, subtelnym smaku melasy. Użyj go do słodzenia kawy lub herbaty lub jako dodatek do wypieków, takich jak babeczki, bułeczki, ciasteczka i ciasta.

Zdobądź przepis: Małe Palmiers

8. Cukier Turbinado

Turbinado to kolejny rodzaj minimalnie rafinowanego surowego cukru trzcinowego. Ta odmiana cukru ma duże, średnio brązowe kryształy i często jest mylona ze standardowym brązowym cukrem ze względu na swój kolor, chociaż to nie to samo. Cukier Turbinado ma delikatny smak karmelowy i jest powszechnie używany do słodzenia napojów, a także do pieczenia.

9. Cukier Muscovado

Nazywany również cukrem Barbados, cukier muscovado jest odmianą nierafinowanego cukru trzcinowego, z którego nie usunięto melasy. Występuje w ciemnych i jasnych odmianach i ma lepką, mokrą, piaszczystą konsystencję o bogatym, złożonym smaku. Chociaż cukier muscovado może być stosowany jako substytut brązowego cukru, jego smak jest znacznie silniejszy. Jest szczególnie wspaniały w sosie barbecue, marynatach i pikantnych potrawach.


Zacieniona historia wielkiego cukru

Charlottesville, Wirginia — W poniedziałek artykuł w JAMA Internal Medicine donosił, że w latach 60. przemysł cukrowniczy zapłacił naukowcom z Harvardu za opublikowanie badania, w którym obwinia tłuszcz i cholesterol za chorobę wieńcową, a jednocześnie w dużej mierze uniewinnia cukier. Badanie to, opublikowane w prestiżowym New England Journal of Medicine w 1967 roku, pomogło ustalić program na dziesięciolecia polityki zdrowia publicznego, mającej na celu skierowanie Amerykanów na żywność o niskiej zawartości tłuszczu, która zwiększyła spożycie węglowodanów i zaostrzyła naszą epidemię otyłości.

To odkrycie słusznie przypomina nam o podejściu do finansowanej przez przemysł nauki o żywieniu ze sceptycyzmem io dalszym domaganiu się przejrzystości w badaniach naukowych. Jednak zerwanie z amerykańską dietą przez Big Sugar będzie wymagało szerszego zrozumienia różnych sposobów, w jakie przemysł przez 150 lat kształtował politykę rządu, aby podsycać nasze uzależnienie od cukru.

Dzisiejszy przemysł cukrowniczy jest wytworem XIX wieku, kiedy kluczową federalną polityką cukrową nie były wytyczne dietetyczne, ale taryfa celna na import cukru. W dziesięcioleciach po wojnie secesyjnej konsumpcja cukru na mieszkańca wzrosła ponad dwukrotnie, z 32 funtów w 1870 r. do 80 funtów w 1910 r. W rezultacie rząd również uzależnił się od cukru: do 1880 r. cukier stanowił szóstego budżetu federalnego.

Aby chronić krajowe rafinerie, wówczas największego pracodawcę produkcyjnego w miastach Północy, cło rozróżniało dwa rodzaje cukru: „rafinowany” i „surowy”. Cukier rafinowany przeznaczony do bezpośredniego spożycia płacił znacznie wyższą stawkę niż kryształki cukru surowego przeznaczone do dalszego rafinowania i wybielania. Jednak pod koniec lat 70. XIX wieku nowe przemysłowe cukrownie na Karaibach zaczęły zagrażać tej protekcjonistycznej strukturze. Zaawansowane technologicznie fabryki te mogły produkować cukier, który, choć surowy według rządowych standardów, był konsekwentnie znacznie bliższy rafinowanemu cukrowi niż kiedykolwiek wcześniej (podobnie jak słodziki, takie jak dzisiaj Sugar in the Raw). Przemysł amerykański stanął teraz w obliczu potencjalnej konkurencji z zagranicy.

Największe rafinerie w kraju zmobilizowały się na kilku frontach. Lobbowali w Kongresie Stanów Zjednoczonych za przyjęciem instrumentów chemicznych, które mogłyby mierzyć procentową zawartość sacharozy w ładunku cukru i uznali cukier za rafinowany, gdy jego zawartość sacharozy była wystarczająco wysoka. Wcześniej celnicy oceniali przeznaczenie ładunku cukru na podstawie jego koloru, zapachu, smaku i konsystencji, tak jak robili to od wieków ludzie zajmujący się handlem cukrem. Teraz rafinerzy argumentowali, że takie sensoryczne metody są gotowe do nadużyć, ponieważ zależą od subiektywnej oceny. Zamiast tego domagali się standardu naukowego — takiego, który ujawniłby, że niektóre „surowe” cukiery są prawie czyste, a tym samym podlegają wyższym cłom — i zwyciężyli.

Ich prośba o obiektywność naukową mogła wydawać się rozsądna, ale maskowała nikczemne cele. Podobnie jak przemysł tytoniowy w latach 60., te rafinerie wiedziały, że kwestie naukowe są trudne do rozstrzygnięcia przez osoby z zewnątrz, a tym samym łatwiejsze do manipulowania na korzyść przemysłu. Gdyby rafinerie przekupiły chemika celnego, aby zaciemnił jego wyniki na ich korzyść – o co rutynowo oskarżano ich przez dziesięciolecia, począwszy od lat 70. XIX wieku – taka korupcja byłaby dla rządu znacznie trudniejsza do wykrycia niż wtedy, gdy wszyscy mogliby to dostrzec. i powąchać ten sam cukier.

Oprócz lobbingu rafinerie prowadziły publiczną kampanię, aby odwieść Amerykanów od jedzenia cukru surowego. Jedna z ich powszechnych reklam przedstawiała obrzydliwego owada, który rzekomo zamieszkiwał cukier surowy i powodował u tych, którzy się nim zajmowali, dolegliwość zwaną „swędzeniem sklepu spożywczego”. Inne broszury sugerowały, że kubańskie fabryki obsługiwane przez niewolników lub chińskich pracowników kontraktowych „dałyby ludziom cukier pełen zwierząt i kubańskiego brudu”.

Prawdziwym celem rafinerii nie było oczywiście zdrowie Amerykanów, ale maksymalizacja ich zysków ze sprzedaży cukru. Po części dzięki ich wpływowi zarówno na politykę celną, jak i na nowe metody poboru ceł, wielkie rafinerie mogły wkrótce stworzyć Sugar Trust, jeden z najbardziej znanych i odnoszących największe sukcesy monopoli epoki pozłacanej. Na początku XX wieku wiara w korzyści zdrowotne rafinowanego cukru była tak powszechna, że ​​zwiększenie jego spożycia przez Amerykanów stało się celem polityki federalnej.

Patrząc wstecz na przemianę cukru (jadalnej substancji pochodzącej z rośliny) w sacharozę (cząsteczkę), widzimy również korzenie „żywienia” w polityce Stanów Zjednoczonych. To idea, że ​​to, co ma znaczenie dla ludzkiego zdrowia, to nie żywność jako taka, ale raczej garść izolowanych czynników biochemicznych. Jak przekonywali krytycy żywności, tacy jak Michael Pollan i Marion Nestle, żywienie lepiej pomaga firmom z branży spożywczej sprzedawać ich produkty jako zdrowe („z dodatkiem Omega-3!”) niż w promowaniu naszego dobrego samopoczucia.

Dziś przemysł cukrowniczy pozostaje politycznie silny, co ma konsekwencje zarówno dla zdrowia publicznego, jak i dla środowiska. Na przykład „Miami Herald” donosiło tego lata, że ​​w ciągu ostatnich 22 lat przemysł przyniósł 57 milionów dolarów w wyborach na Florydzie, podczas gdy urzędnicy stanowi sprzeciwiali się próbom zmuszenia firm cukrowniczych do zapłacenia za szkody wyrządzone Everglades.

Jeśli chcemy sprawdzić moc Big Sugar, dobrze nam przysłuży się uznanie długiej historii – zarówno przeszłości, jak i teraźniejszości – machinacji branży.


Duże miękkie ciasteczka z cukrem

Ten post może zawierać linki partnerskie. Więcej informacji można znaleźć w mojej polityce ujawniania informacji.

Podoba Ci się matowe ciasteczka, które dostajesz z piekarni? W takim razie pokochasz te Big Soft Sugar Cookies! Lekkie i puszyste ciasteczka cukrowe zwieńczone są gładką warstwą lukru waniliowego i ulubionej posypki. To będzie nowe ulubione ciasteczko Twojej rodziny!

Want to see how easy it is to make these Big Soft Sugar Cookies? Check out the quick video down below!

I’m usually a chocolate cookie girl, but I zawsze make an exception for the frosted sugar cookies from my local bakery. I’ll bet you know the type I mean: big, puffy cookies SLATHERED with a thick layer of frosting that’s slightly crunchy on top and studded with bright sprinkles. They never taste quite as good as I imagine they will, but I still give in and buy one more often than I would like to admit.

The secret ingredient in these cookies, which is more like a not-so-secret ingredient, is International Delight Frosted Sugar Cookie coffee creamer. You might call it cheating to use a sugar cookie-flavored ingredient to make sugar cookies…I personally call it genius! I used the Frosted Sugar Cookie flavor in both the cookie dough and the buttercream frosting that goes on top. It’s not overwhelming, but it does give the cookies an extra oomph of that vanilla-y, butter-y, can’t-put-your-finger-on-it-but-it-tastes-like-a-bakery-cookie flavor.

Now don’t get me wrong–I love the flavor and texture of the sugar cookies, I really do. Those crispy, buttery edges? That light and fluffy center? Gimme! But we all know what’s naprawdę the best part of these cookies–THE FROSTING! So I didn’t skimp on the frosting, and smoothed on a thick layer of vanilla goodness (with a cute swirl in the middle, of course.) Since it IS almost December, I went seasonal with my sprinkles, but obviously these cookies are perfect for ANY time of year. Parties, showers, movie nights, teacher gifts…you name it, these cookies are up for it.


Op-Ed: Don’t scapegoat Big Sugar. Lots of food producers profited from the demonization of fat

The recent revelation that Harvard scientists were paid off to downplay sugar’s harms in the 1960s shows how the food industry shockingly manipulated nutrition science for decades. Yet the news media has given the sugar industry too much credit. The real story about how sugar got a pass — while dietary fat and cholesterol were blamed for heart disease — reveals that other industries played a role, as did, surprisingly, many of the country’s leading scientists.

According to an article published Sept. 12 by the journal JAMA Internal Medicine, the sugar industry formulated a game plan in the mid-1950s to capitalize upon an idea gaining traction “among leading nutritionists” that dietary fat and cholesterol cause heart disease. There are only three macronutrients: fat, protein and carbohydrates. Sugar executives recognized that if Americans could be persuaded to adopt a low-fat diet, they would invariably eat more carbs. Think cereal instead of eggs for breakfast, or cookies rather than cheese as a snack. Predicting that some 20% of calories would shift towards carbohydrates — a windfall to all the “carbohydrate industries” — sugar executives paid Harvard scientists to water down a 1967 review of sugar’s potential harms and instead pin the blame for heart disease on fat and cholesterol.

Commentators in the past two weeks have seen this as proof that “Big Sugar” is the equivalent of “Big Tobacco,” undermining good science to cover up the evils of a dangerous product. Yes, sugar executives used similar tactics, but the results were hardly so clear-cut.

It&#8217s naive to think that [sugar executives] alone were alert to potential windfalls of the low-fat diet.

First, we have to acknowledge that despite these unscrupulous efforts, U.S. consumption of sugar tanked in the decades following that Harvard review. Estimated consumption of “beet and cane sugar” fell by 38% between 1970 and 2005, according to the government’s best-available data. Instead, as consumption of sweeteners increased 19% during those years, it was high-fructose corn syrup that cleaned up.

All the “carbohydrate industries” profited from the demonization of fat, exactly as anticipated. Consumption of flour and cereal products increased by 41%, including a 183% increase in products from corn. Overall, as Americans cut their consumption of fat by 25% from 1965 to 2011, they increased carbohydrate intake by more than 30%.

The JAMA Internal Medicine article offered a tantalizing view into how sugar executives enabled this shift, but it’s naive to think that they alone were alert to potential windfalls of the low-fat diet. If one were to search the files of corn or wheat industry executives, certainly letters reflecting similar strategic thinking would turn up. Indeed, as early as 1941, Quaker Oats, General Foods, the American Biscuit Company and others joined forces to found the Nutrition Foundation, which spent millions annually on scientists and research, presumably in the interest of their products. Everyone could see the commercial shift the low-fat diet would create: If fat went down, carbohydrates went up. It was a simple idea.

Also important to note: it wasn’t all fats but specifically saturated fats that got demonized starting with the American Heart Assn.’s nutritional guidelines in 1961. Instead of saturated fats, such as butter and lard, Americans were told to eat and cook with products made from unsaturated vegetable oils, including Crisco and margarine. Consumption of vegetable oils, which were invented in the early 1900s, exploded during the 20th century. During the same decades that sweeteners increased by 19%, vegetable oil consumption rocketed up 91%.

The vegetable oil industry also used a variety of “Big Tobacco”-style tactics to influence the science. Wesson oil invested in scientists via its Wesson Fund for Medical Research, including donations to Chicago cardiologist Jeremiah Stamler, who authored that first AHA guideline condemning saturated fats. Stamler also benefited from the largesse of the Corn Products Co., which published a version of Stamler’s pro-vegetable-oils diet book bound in red leather (and including pages of advertisements for corn oil at the back) handed out by the thousands to doctors. The Corn Products Co., along with vegetable oil giant Anderson, Clayton & Co., also donated their products to researchers at the National Institutes of Health to be studied for potential health benefits. In my own research digging through old files, I found quite a few revealing letters, including one from biochemist Fred Kummerow in 1969, chastising the then-medical director of the AHA for posing with a bottle of Crisco oil in an educational film. “[This] is rank commercialism,” wrote Kummerow.

Yet here’s the rub: We can’t assume that industry money buys the minds of scientists. No doubt there’s some influence, but researchers have their own view of the evidence. Corruption cannot be assumed to be the norm.

The truth is that from the 1950s onward, many scientists truly believed that saturated fat and cholesterol were the primary cause of heart disease. Nutritionist D. Mark Hegsted, one of the authors of the 1967 Harvard review, was well-known as a passionate advocate of that view. He wrote numerous articles on how fat caused heart disease years before he ever accepted research money from the sugar industry. It’s unlikely that sugar money swayed him. In fact, when he later went to the U.S. Department of Agriculture to draft the federal government’s very first Dietary Guidelines, they included limits on both fat oraz cukier.

Right now, we’re living in an anti-sugar moment. Sugar is no doubt bad for health. But during the 50 years that obesity and diabetes have skyrocketed, the major shifts in Americans’ diets were from fats to carbohydrates, and from saturated fats to vegetable oils. Those industries also manipulated nutrition research, and their products also must be considered as possibly culpable for our current ill health. Let’s not oversimplify the story.

There has been a lot of bad science in the field of nutrition — and many “Big Tobaccos.”

Nina Teicholz is a science journalist and author of the book “The Big Fat Surprise.”

Follow the Opinion section on Twitter @latimesopinion oraz Facebook

A cure for the common opinion

Get thought-provoking perspectives with our weekly newsletter.

Od czasu do czasu możesz otrzymywać treści promocyjne z Los Angeles Times.


Matcha Tea Lemon Muffins


(2 głosy, średnia: 5.00 z 5)
Ładowanie.

  • Author: The Plant-Powered Dietitian
  • Prep Time: 12 minutes
  • Czas gotowania: 35 minut
  • Total Time: 45 minutes
  • Yield: 8 servings 1 x
  • Dieta: wegańska

Opis

These healthy, plant-based, whole grain Matcha Tea Lemon muffins are filled with the clean crisp flavors of lemon, coconut, and matcha green tea.

Składniki

Muffiny:

  • 1 cup coconut milk beverage (not canned), plain, unsweetened
  • 2 tablespoons chia seeds
  • 1 large lemon ( 1/4 cup juice and 2 tablespoons zest)
  • 1/3 szklanki oleju roślinnego
  • 1/3 cup coconut sugar (or brown sugar)
  • 1 tablespoon matcha green tea powder
  • 1 ¼ cups white whole wheat flour
  • ½ cup almond flour
  • 2 ½ teaspoon baking powder
  • Szczypta soli
  • 1/3 cup shredded, unsweetened coconut

Topping (optional)

  • 1 tablespoon vegan margarine, softened
  • 1 tablespoon coconut sugar (or brown sugar)
  • 1 łyżka skórki z cytryny
  • 1 tablespoon shredded, unsweetened coconut

Instrukcje

  1. Preheat oven to 375 F.
  2. With an electric mixer, whip together coconut milk beverage, chia seeds, lemon juice and lemon zest from one large lemon, and vegetable oil for 2 minutes.
  3. Gently mix in coconut sugar, matcha tea powder, white whole wheat flour, almond flour, baking powder, and salt. Do not overstir. Fold in coconut.
  4. Spray a muffin pan with nonstick cooking spray (or use muffin pan liners).
  5. Spoon batter into muffin pans—filling each one about 2/3 full.
  6. Place in oven and bake for 15 minutes.
  7. Meanwhile, prepare topping (optional) by mixing together softened vegan margarine, coconut sugar, lemon zest, and coconut in a small dish until smooth.
  8. After muffins have baked for 15 minutes, remove and sprinkle with topping. Return to oven and bake for an additional 15-20 minutes, until a fork inserted in center comes out clean.
  9. Wyjmij z piekarnika. Allow to cool slightly. Loosen muffins with a knife and remove from muffin pan.
  10. Makes 8 small muffins.

Uwagi

To make this recipe gluten-free, use gluten-free flour blend instead of the whole wheat flour.

Odżywianie

  • Wielkość porcji: 1 porcja
  • Kalorie: 215
  • Cukier: 5 gramów
  • Sód: 9 mg
  • Gruby: 18 g
  • Tłuszcz nasycony: 6 gramów
  • Węglowodany: 14 gramów
  • Fiber: 3 gramy
  • Białko: 3 gramy

Keywords: matcha, matcha muffins, vegan muffins, best vegan muffins, matcha tea muffins


50 Years Ago, Sugar Industry Quietly Paid Scientists To Point Blame At Fat

A newly discovered cache of internal documents reveals that the sugar industry downplayed the risks of sugar in the 1960s.

In the 1960s, the sugar industry funded research that downplayed the risks of sugar and highlighted the hazards of fat, according to a newly published article in JAMA Chorób Wewnętrznych.

The article draws on internal documents to show that an industry group called the Sugar Research Foundation wanted to "refute" concerns about sugar's possible role in heart disease. The SRF then sponsored research by Harvard scientists that did just that. The result was published in the New England Journal of Medicine in 1967, with no disclosure of the sugar industry funding.

The Salt

Sugar Shocked? The Rest Of Food Industry Pays For Lots Of Research, Too

The sugar-funded project in question was a literature review, examining a variety of studies and experiments. It suggested there were major problems with all the studies that implicated sugar, and concluded that cutting fat out of American diets was the best way to address coronary heart disease.

The authors of the new article say that for the past five decades, the sugar industry has been attempting to influence the scientific debate over the relative risks of sugar and fat.

"It was a very smart thing the sugar industry did, because review papers, especially if you get them published in a very prominent journal, tend to shape the overall scientific discussion," co-author Stanton Glantz told The New York Times.

Money on the line

The Salt

How The Food Industry Manipulates Taste Buds With 'Salt Sugar Fat'

In the article, published Monday, authors Glantz, Cristin Kearns and Laura Schmidt aren't trying make the case for a link between sugar and coronary heart disease. Their interest is in the process. They say the documents reveal the sugar industry attempting to influence scientific inquiry and debate.

The researchers note that they worked under some limitations — "We could not interview key actors involved in this historical episode because they have died," they write. Other organizations were also advocating concerns about fat, they note.

There's no evidence that the SRF directly edited the manuscript published by the Harvard scientists in 1967, but there is "circumstantial" evidence that the interests of the sugar lobby shaped the conclusions of the review, the researchers say.

For one thing, there's motivation and intent. In 1954, the researchers note, the president of the SRF gave a speech describing a great business opportunity.

If Americans could be persuaded to eat a lower-fat diet — for the sake of their health — they would need to replace that fat with something else. America's per capita sugar consumption could go up by a third.

The Salt

In 'Soda Politics,' Big Soda At Crossroads Of Profit And Public Health

But in the '60s, the SRF became aware of "flowing reports that sugar is a less desirable dietary source of calories than other carbohydrates," as John Hickson, SRF vice president and director of research, put it in one document.

He recommended that the industry fund its own studies — "Then we can publish the data and refute our detractors."

The next year, after several scientific articles were published suggesting a link between sucrose and coronary heart disease, the SRF approved the literature-review project. It wound up paying approximately $50,000 in today's dollars for the research.

One of the researchers was the chairman of Harvard's Public Health Nutrition Department — and an ad hoc member of SRF's board.

"A different standard" for different studies

Glantz, Kearns and Schmidt say many of the articles examined in the review were hand-selected by SRF, and it was implied that the sugar industry would expect them to be critiqued.

13.7: Cosmos And Culture

Obesity And The Toxic-Sugar Wars

In a letter, SRF's Hickson said that the organization's "particular interest" was in evaluating studies focused on "carbohydrates in the form of sucrose."

"We are well aware," one of the scientists replied, "and will cover this as well as we can."

The project wound up taking longer than expected, because more and more studies were being released that suggested sugar might be linked to coronary heart disease. But it was finally published in 1967.

Hickson was certainly happy with the result: "Let me assure you this is quite what we had in mind and we look forward to its appearance in print," he told one of the scientists.

The review minimized the significance of research that suggested sugar could play a role in coronary heart disease. In some cases the scientists alleged investigator incompetence or flawed methodology.

"It is always appropriate to question the validity of individual studies," Kearns told Bloomberg via email. But, she says, "the authors applied a different standard" to different studies — looking very critically at research that implicated sugar, and ignoring problems with studies that found dangers in fat.

Epidemiological studies of sugar consumption — which look at patterns of health and disease in the real world — were dismissed for having too many possible factors getting in the way. Experimental studies were dismissed for being too dissimilar to real life.

One study that found a health benefit when people ate less sugar and more vegetables was dismissed because that dietary change was not feasible.

Another study, in which rats were given a diet low in fat and high in sugar, was rejected because "such diets are rarely consumed by man."

The Harvard researchers then turned to studies that examined risks of fat — which included the same kind of epidemiological studies they had dismissed when it came to sugar.

Citing "few study characteristics and no quantitative results," as Kearns, Glantz and Schmidt put it, they concluded that cutting out fat was "no doubt" the best dietary intervention to prevent coronary heart disease.

Sugar lobby: "Transparency standards were not the norm"

In a statement, the Sugar Association — which evolved out of the SRF — said it is challenging to comment on events from so long ago.

"We acknowledge that the Sugar Research Foundation should have exercised greater transparency in all of its research activities, however, when the studies in question were published funding disclosures and transparency standards were not the norm they are today," the association said.

"Generally speaking, it is not only unfortunate but a disservice that industry-funded research is branded as tainted," the statement continues. "What is often missing from the dialogue is that industry-funded research has been informative in addressing key issues."

The documents in question are five decades old, but the larger issue is of the moment, as Marion Nestle notes in a commentary in the same issue of JAMA Internal Medicine:

"Is it really true that food companies deliberately set out to manipulate research in their favor? Yes, it is, and the practice continues. In 2015, the New York Times obtained emails revealing Coca-Cola's cozy relationships with sponsored researchers who were conducting studies aimed at minimizing the effects of sugary drinks on obesity. Even more recently, the Associated Press obtained emails showing how a candy trade association funded and influenced studies to show that children who eat sweets have healthier body weights than those who do not."

As for the article authors who dug into the documents around this funding, they offer two suggestions for the future.

"Policymaking committees should consider giving less weight to food industry-funded studies," they write.

They also call for new research into any ties between added sugars and coronary heart disease.


“The Big Mon” Jerk Burger Recipe

For this burger recipe I channel my inner Bob Marley to bring a taste of Caribbean vibes to the grill. I start with 80/20 ground chuck formed into big 1/2 lb burger patties. Each one is seasoned with AP Seasoning (you can use salt & pepper) and my Jammin’ Jerk Seasoning (you can use any jerk seasoning) and grilled directly over charcoal. Just when the burgers are almost done, I brush the top with a sweet and spicy jerk sauce and let it caramelize over the top. To keep the island vibes going I also grill fresh pineapple spears that I season with a mixture of dark brown sugar and more jerk seasoning. The grill brings out extra sweetness in the pineapple and gives it a slightly smokey taste. The pineapple is then chopped and mixed with diced onion, sweet bell peppers, parsley, and cilantro. It’s awesome on this burger but you can also serve it as a dip, or use it to go along with other dishes as well. (served over grilled chicken or pork chops would be fantastic). To finish out the Jamaican flavor I kick up mayo to create what I call my Calypso sauce. It’s mayo, ketchup, scotch bonnet pepper sauce, and a few seasonings. This sauce brings the Caribbean heat to the dish but the creamy mayo keeps it in check so you get a little burn. You can use as much or little of the scotch bonnet pepper sauce as you like. To build the burger I spread the Calypso sauce on the bottom half of a sesame seed bun. It’s topped with lettuce, sliced tomato, and pickles and then the burger. For extra jerk flavor I drizzle on a little more jerk sauce and then pile up the pineapple relish on top. Finish it off with a little more Calypso on the upper bun and you have one Caribbean burger that will have you swaying to the Jamaican beats! Serve it will a cold red stripe beer or a big glass of Rum Punch and it will make your summer better! Wydrukować

Big Soft Sugar Cookies

These light, puffy sugar cookies will be your family's new favorite.

Recipe by Sugar Hero

Instrukcje

Preheat oven to 350°F and line two baking sheets with parchment paper.

In medium bowl, whisk or sift together flour, baking soda and salt. Odłożyć na bok.

In bowl of large stand mixer fitted with paddle attachment, combine butter and sugar. Beat on medium speed for 1-2 minutes, until light and fluffy.

Add egg, vanilla, sour cream and creamer, mixing until well combined.

Add flour mixture while mixer is off. Mix on low speed until almost combined and just a few streaks of flour remain. Stop mixer and finish mixing by hand using a rubber spatula, being sure to scrape bottom and sides of bowl well.

Scoop dough out into golf-ball sized scoops onto baking sheets—you should get about 20 cookies. Bake for 16-18 minutes, until cookies are puffed and just starting to take on color around the edges.

Let cookies cool completely before frosting.

To make frosting, beat butter on medium using an electric mixer, until creamy and light in color (about 1 minute). Add powdered sugar, 3 Tbsp creamer, vanilla and salt, mixing until light and fluffy. If frosting is too thick, slowly stream in remaining spoonful of creamer, a little at a time, until you reach desired texture.

Put a generous dollop of frosting on top of each cookie and spread around evenly overtop. Finish with a big pinch of sprinkles or other decorations.

For best taste and texture, store in airtight container and enjoy within 2-3 days. Cookies and frosting can both be made in advance, and cookies can be stored in freezer for up to 2 month. Frosting can be frozen for 2 months or refrigerated for 2 weeks. Make sure to store with plastic pressed tightly to the top so it doesn’t form a crust. Allow it to come to room temperature and re-whip before using.


Make-Ahead

Because the banana filling has to set in the fridge to set, this makes banana cream pie the perfect make ahead dessert! Make this recipe the day before, then when you are ready to serve, quickly whip up some whipped cream. Seriously could it get any easier than that?

Freezing Banana Cream Pie

Alternatively, you can freeze this pie to make up to 3 months in advance! Simply make the recipe as directed up until it has set in the refrigerator. After it is set, cover with another couple of layers of plastic wrap and foil, then freeze away!

To serve, defrost in the fridge for 24 hours. Make whipped cream, top pie, and serve!


Obejrzyj wideo: Big Sugar - Diggin A Hole (Styczeń 2022).