Nowe przepisy

Tajemniczy klient zostawia rachunki w wysokości 100 USD dla pracowników McDonalda

Tajemniczy klient zostawia rachunki w wysokości 100 USD dla pracowników McDonalda

Regularna kolacja rozsiewa miłość wśród pracowników McDonald’s

Hojny klient zostawił 100-dolarowe rachunki — wystarczyło dla wszystkich 33 pracowników restauracji, nawet tych, którzy nie byli na służbie, w dniu, w którym wpadł.

Pracownicy McDonald's w Fort Worth w Teksasie uwielbiali uprzejmy gest od restauracji, która przypadkowo zdecydowała się rozdać 100-dolarowe rachunki pracownikom restauracji.

Według CBS DFW mężczyzna, który chce pozostać anonimowy, jest stałym klientem w lokalizacji, który po prostu chciał go spłacić.

„Można powiedzieć, że pobłogosławił ich dzień”, powiedziała mieszkanka Dallas Lisa Davila, która uchwyciła ten miły gest w aparacie telefonu. „Nie przyszli tam [do pracy], myśląc, że to się stanie tego dnia… i to była najlepsza część tego”.

Davila mówi, że człowiek stojący za pieniędzmi jest jej szefem i mówi, że niedawno zdiagnozowano u niego raka.

„W McDonald’s była młoda dama, która jest tam regularnie i chodzi i pije kawę. Zdarzyło jej się płakać, a to po prostu złamało mu serce. Więc podszedł i zapytał ją, co się dzieje, a ona przechodziła ciężkie chwile” – powiedział Davila stacji.

Potem, jak mówi, mężczyzna po prostu chciał dać innym trochę radości, a teraz ma nadzieję, że w okresie świątecznym inni również będą zainspirowani do dawania.

Przed opuszczeniem McDonald’s tego dnia szef Davili naliczył dodatkowe rachunki — wystarczyło na wszystkich 33 pracowników restauracji, nawet tych, którzy nie byli na służbie w dniu, w którym wpadł.

Oczywiście ten tajemniczy mężczyzna nie jest pierwszym patronem, który rozsiewa wielką radość na innych.

Gwiazdy takie jak Amy Schumer i piosenkarka Rihanna są znane z tego, że zostawiają hojne napiwki dla serwerów.

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany przez Fox News 14 listopada 2016 r.

  • Krispy Kreme pozwał do sądu za fałszywą reklamę owoców, składników klonowego pączka
  • Dokąd tak naprawdę zmierza ta zmiana Ronald McDonald House Charity?
  • Popyt na wysokiej klasy podniebne rakiety bourbon na całym świecie
  • Anthony Bourdain ujawnia zaskakujący ulubiony hotspot kuchni japońskiej

Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu. Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont. Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie to zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów, o które zabiegała komisja ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te mogą zostać wykorzystane bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Projekt ustawy przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejących telekomów do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model ten sprawdził się w Upper Valley, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 roku. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć okręgów, z których trzy — okręgi związkowe NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont — zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, by państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z powodu rezygnacji z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, jakie przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu. Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont. Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów poszukiwane przez komisję ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te można wykorzystać bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Ustawa przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejące firmy telekomunikacyjne do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model sprawdził się w Górnej Dolinie, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 r. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć dystryktów, z których trzy – NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont – zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, żeby państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z rezygnacją z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, które przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu. Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont. Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów poszukiwane przez komisję ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te można wykorzystać bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Ustawa przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejące firmy telekomunikacyjne do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model sprawdził się w Górnej Dolinie, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 r. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć dystryktów, z których trzy – NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont – zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, żeby państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z rezygnacją z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, które przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu. Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont. Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów poszukiwane przez komisję ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te można wykorzystać bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Ustawa przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejące firmy telekomunikacyjne do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model sprawdził się w Górnej Dolinie, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 r. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć dystryktów, z których trzy – NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont – zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, żeby państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z rezygnacją z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, które przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu. Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont. Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów poszukiwane przez komisję ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te można wykorzystać bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Ustawa przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejące firmy telekomunikacyjne do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model sprawdził się w Górnej Dolinie, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 r. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć dystryktów, z których trzy – NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont – zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, żeby państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z rezygnacją z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, które przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu. Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont. Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów poszukiwane przez komisję ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te można wykorzystać bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Ustawa przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejące firmy telekomunikacyjne do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model sprawdził się w Górnej Dolinie, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 r. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć dystryktów, z których trzy – NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont – zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, żeby państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z rezygnacją z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, które przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu.Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont. Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów poszukiwane przez komisję ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te można wykorzystać bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Ustawa przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejące firmy telekomunikacyjne do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model sprawdził się w Górnej Dolinie, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 r. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć dystryktów, z których trzy – NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont – zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, żeby państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z rezygnacją z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, które przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu. Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont. Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów poszukiwane przez komisję ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te można wykorzystać bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Ustawa przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejące firmy telekomunikacyjne do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model sprawdził się w Górnej Dolinie, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 r. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć dystryktów, z których trzy – NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont – zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, żeby państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z rezygnacją z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, które przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu. Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont.Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów poszukiwane przez komisję ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te można wykorzystać bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Ustawa przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejące firmy telekomunikacyjne do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model sprawdził się w Górnej Dolinie, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 r. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć dystryktów, z których trzy – NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont – zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, żeby państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z rezygnacją z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, które przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Prawodawcy ograniczają plan, aby wpompować 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet

Kiedy prawodawcy dowiedzieli się, że Vermont otrzymuje 1,25 miliarda dolarów za pośrednictwem federalnego funduszu Coronavirus Relief Fund, wielu miało nadzieję, że uda im się skierować spory kawałek na ostateczne rozszerzenie szerokopasmowego dostępu do Internetu dla osób, które potrzebują go bardziej niż kiedykolwiek.

W końcu zwolennicy argumentują, że jeśli rząd ma wymagać od ludzi pracy i uczenia się w domu, ma obowiązek zapewnić narzędzia, które umożliwią osiągnięcie tego celu – nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich, takich jak Królestwo Północno-Wschodnie.

Komitety ustawodawcze zaczęły dyskutować o wydatkowaniu nawet 100 milionów dolarów, aby raz na zawsze wyeliminować przepaść cyfrową stanu. Szybko pojawił się poważny problem: federalny fundusz pomocy koronawirusowi wprowadził ograniczenia, w tym postanowienie, że pieniądze zostaną wydane do końca tego roku.

Ponieważ projektowanie, finansowanie, wydawanie pozwoleń i budowa sieci szerokopasmowych zajmuje lata, samo wyrzucenie pieniędzy na ten problem nie poprawi łączności.

„Trzeba zaprojektować te sieci”, powiedziała przedstawicielka Laura Sibilia (I-Dover). „Nie wystarczy tylko pstryknąć palcami i to jest zbudowane”.

Prawodawcy musieli przyznać, że złożone wyzwania związane z łącznością w stanie wymykają się krótkoterminowym poprawkom.

Sibilia jest wiceprzewodniczącą Komisji ds. Energii i Technologii Domu, która radykalnie obniżyła swoje wstępne zalecenie o wartości prawie 100 milionów dolarów po poznaniu ograniczeń dotyczących sposobów wydatkowania pieniędzy z federalnej ustawy o pomocy koronawirusowej, pomocy i bezpieczeństwu gospodarczemu.

Komitet początkowo omawiał przeznaczenie 45 milionów dolarów z tych 100 milionów na budowę światłowodowych połączeń internetowych o prędkości pobierania 100 megabitów na sekundę. Według Departamentu Służby Publicznej te błyskawiczne prędkości są dostępne dla mniej niż jednego na pięć budynków w Vermont. Celem państwa jest udostępnienie takich prędkości wszędzie do 2024 roku.

„Myślę, że to jest to, co wielu Vermonterów i szczerze mówiąc wielu ustawodawców, chciałoby, abyśmy byli w stanie zrobić” – powiedział w zeszłym tygodniu przedstawiciel Tim Briglin (D-Thetford) kolegom z House Energy and Technology Committee, podczas gdy sporządzili projekt ustawy o dostępie szerokopasmowym.

Ale to okazało się niemożliwe, powiedział Briglin. Najnowsze wytyczne federalne stwierdzają, że fundusze koronawirusa muszą zostać wydane na „niezbędne wydatki poniesione w związku z zagrożeniem zdrowia publicznego”.

Kolejne 7 milionów dolarów poszukiwane przez komisję ds. inżynierii przedbudowlanej i prac projektowych, aby pomóc dostawcom — uznanym graczom krajowym, takim jak Comcast, a także rodzimym sieciom w wspieranych przez wyborców dzielnicach użyteczności publicznej — również uznano za poza zasięgiem.

„Wspólny Urząd Skarbowy i konsultant, z którym współpracują, bardzo przyjęli ten pomysł” – powiedział Briglin swoim kolegom.

Konsultantka, Danna MacKenzie, zeznała we wtorek przed senacką komisją finansów, że początkowo „był duży optymizm i nadzieja, że ​​fundusze te można wykorzystać bezpośrednio do rozpoczęcia prac nad długoterminowym planowaniem dostępu szerokopasmowego w Vermont”.

Jednak ostatnie wytyczne Departamentu Skarbu USA wyjaśniły, że „nie było to intencją” pomocy federalnej. Fundusze mają „poważne ograniczenie”, że można je wykorzystać tylko do łączenia się z ludźmi szerokopasmowymi, którzy potrzebują ich do edukacji K-12, telezdrowia i telepracy, powiedziała.

MacKenzie przyznała, że ​​jej firma przyjęła „najbardziej konserwatywny” pogląd na to, jak można wydać pieniądze, ponieważ rząd federalny może zażądać zwrotu niewłaściwie wydanych funduszy.

Rachunek za dostęp szerokopasmowy został obniżony do 43 milionów dolarów, a tylko ułamek tych środków został przeznaczony na rozszerzenie dostępu do Internetu dla mieszkańców. Oczekuje się, że Izba zagłosuje nad ustawą w tym tygodniu.

Środek obejmuje 20 milionów dolarów na zrekompensowanie usługom komunalnym – nie tylko telekom, takim jak Comcast, ale także firmom energetycznym i gazowym – za koszty dalszej obsługi osób, które przestały płacić rachunki z powodu COVID-19. Ustawa przeznacza 7,3 miliona dolarów na Agencję Usług Cyfrowych, aby zapewnić pracownikom państwowym większe bezpieczeństwo pracy zdalnej i zmodernizować przestarzały system komputerowy ubezpieczenia od bezrobocia.

Rachunek obejmuje również 500 000 USD na „plan naprawy telekomunikacji” i 466 500 USD dla lokalnych organizacji dostępu do telewizji kablowej w uznaniu dodatkowego pokrycia, które przyjęli podczas pandemii.

Pozostaje tylko około 13 milionów dolarów proponowanych wydatków na połączenie Vermonters z szerokopasmowymi usługami internetowymi. Większość z nich, 11 milionów dolarów, stworzy program, który będzie zarządzany przez departament usług publicznych o nazwie Get Vermonters Connected Now.

Pieniądze zapewniłyby dotacje dla biednych Vermonterów, których nie stać na korzystanie z sieci szerokopasmowych już dostępnych w ich sąsiedztwie. Dostawcy Internetu mogą również skorzystać z funduszu, aby rozszerzyć linie na adresy, do których nie docierają, usługa, która może kosztować właścicieli domów tysiące dolarów.

Tutaj jednak ustawodawcy stają przed poważnym dylematem: jak mogą zachęcić istniejące firmy telekomunikacyjne do rozszerzenia zasięgu na obszary o niedostatecznym zasięgu, bez osłabiania dzielnic komunikacyjnych pojawiających się w całym stanie w celu rozwiązania tego właśnie problemu?

W zeszłym roku ustawodawca wysłał społecznościom wiadomość, że „nikt nie przyjdzie cię uratować”, jeśli chodzi o budowanie sieci szerokopasmowych, powiedziała Sibilia. Zamiast tego ustawodawca uchwalił pakiet narzędzi, aby ułatwić społecznościom łączenie się w poszukiwaniu pożyczek lub dotacji na samodzielne tworzenie systemów telekomunikacyjnych.

Model sprawdził się w Górnej Dolinie, gdzie 24 miasta zorganizowały pierwszą taką dzielnicę w 2011 r. Usługa non-profit w East Central Vermont Telecommunications District, ECFiber, zapewnia obecnie połączenia światłowodowe około 13 000 klientów indywidualnych.

Obecnie w stanie jest sześć dystryktów, z których trzy – NEK, Deerfield Valley i Southern Vermont – zostały utworzone w tym roku.

Evan Carlson, prezes zarządu nowego dystryktu NEK, powiedział, że wyzwania związane z połączeniem w Królestwie Północno-Wschodnim przenikają każdy aspekt życia.

Płaci 120 dolarów miesięcznie dostawcy internetu satelitarnego za „naprawdę złą” usługę w swoim domu w Sutton. Powiedział, że zajęło mu sześć miesięcy, aby uruchomić linię światłowodową do przestrzeni Do North Coworking w Lyndonville, gdzie jest przedsiębiorcą-rezydentem.

„Czuję ból każdego dnia” – powiedział Carlson. „Dla mnie rozwiązanie tego problemu jest bardzo realne, nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich moich sąsiadów”.

Marzenia o ogólnostanowym rozwiązaniu zniknęły dawno temu, gdy stało się jasne, że państwo nie ma możliwości finansowych, aby je zrealizować, powiedział.

Carlson powiedział, że naciąganie włókien we wszystkich 27 miastach w okręgu NEK kosztowałoby szacunkowo 77 milionów dolarów. Raport z 2019 r. oszacował koszt rozszerzenia szerokopasmowego Internetu na cały stan na prawie 300 milionów dolarów, co według Carlsona jest prawdopodobnie zbyt niskie.

„Po prostu nie widzę, żeby państwo kiedykolwiek uwolniło prawdziwą ilość funduszy, które są potrzebne, aby to zrobić w sposób wydajny i skuteczny” – powiedział.

Niektórzy ustawodawcy wyrażali dyskomfort z rezygnacją z poszukiwania rozwiązania ogólnostanowego. Reprezentant Seth Chase (D-Colchester) powiedział swoim kolegom, że chce utrzymać ten cel, jakkolwiek trudny, przy życiu.

„Mam nadzieję, że możemy pracować nad jedną spójną siecią, w której każdy zakątek Vermont jest połączony, a nie tylko małe kieszenie na raz” – powiedział Chase.

Ale fragmentaryczne podejście, które przyjmują lokalne dzielnice, jest bardzo obiecujące, powiedział Carlson. Powiedział, że dzielnice mogą lepiej reagować na potrzeby społeczności.

Wskazał proponowany projekt zapewnienia bezprzewodowego dostępu do Internetu rodzinom z Królestwa Północno-Wschodniego z dziećmi w wieku szkolnym jako dobry przykład rozwiązań, które można szybko wdrożyć.

Pomysł przedstawiony przez Cloud Alliance z siedzibą w Stowe i innych partnerów polegał na zainstalowaniu nieruchomych anten bezprzewodowych nowej generacji na istniejących wieżach w Burke Mountain i Lyndonville. Chociaż nie jest to idealne rozwiązanie, jest to tania opcja, która może teraz pomóc ludziom, powiedziała Sibilia.

„Jaka jest najszybsza technologia, jaką udało nam się uzyskać, i która mogłaby objąć największą liczbę osób? Jest to stacjonarna technologia bezprzewodowa” – powiedziała.

Kluczem jest wymyślenie, jak dotować ekspansję bez szkody dla finansowej rentowności lokalnych dzielnic, które dopiero się rozwijają. Będą potrzebować szerokiego wsparcia, jeśli w końcu mają zapewnić uniwersalne łącze szerokopasmowe.

W tym celu ustawa o dostępie szerokopasmowym zawiera postanowienie, które dałoby okręgom pewne możliwości wypowiedzenia się na temat sposobu przyznawania dotacji na rozbudowę linii. Zanim stan przyzna finansowanie na przedłużenie linii, okręgi będą miały 30 dni na sprzeciw, jeśli obawiają się, że dotacje pozwolą dostawcy na wybieranie klientów.

„Jak działamy w sposób, który łączy Vermonterów, ale nie podkopuje tych samych Vermonterów, którzy wystąpili, aby raz na zawsze rozwiązać ten problem?” powiedziała Sybilia. „To naprawdę świetny sposób na zbalansowanie”.

Oryginalna, drukowana wersja tego artykułu była zatytułowana „Brak szybkiej ścieżki do szybkiego Internetu | Prawodawcy ograniczają plan wpompowania 100 milionów dolarów w szerokopasmowy Internet”


Obejrzyj wideo: Pracownicy niezaszczepieni bez wynagrodzenia i segregacja na wzór francuski. Komentarz prawnika (Grudzień 2021).